Najniższy wymiar kary. Nafciarze przegrywają w Gliwicach

Niestety, Radosław Sobolewski nie zdołał odmienić gry piłkarzy Wisły Płock, którzy ponieśli trzecią porażkę w bieżącym sezonie. Tym razem za mocna okazała się ekipa prowadzona przez Waldemara Fornalika, która pokonała Nafciarzy 1:0.

Jedyne trafienie w tym spotkaniu padło w 32 minucie, kiedy to Piotr Parzyszek płaskim uderzeniem po dalszym słupku pokonał Thomasa Dahne, który w tej sytuacji był bez szans na skuteczną interwencję.

Wprawdzie gracze Piasta nie pokazali w niedzielne po południe nic specjalnego, jednak to wystarczyło na nasz zespół. Wisła tego dnia była po prostu słaba i co gorsza, nie było nawet przebłysków dobrej gry. Kompletnie bez formy są Merebashvili, Ricardinho, Szwoch, a także Oskar Zawada, a kto jak nie oni mają stanowić o sile naszego zespołu?

W oczy rzucał się także kompletny brak współpracy bocznych obrońców z pomocnikami. Na palcach jednej ręki można by policzyć podłączenia się pod akcje ofensywną czy to Jakuba Rzeźniczaka czy Damiana Michalskiego.

W środku pola bezproduktywny był Damian Rasak popełniający wiele prostych i niewymuszonych błędów. Jak zawsze starał się jak mógł Dominik Furman, a także dwójka stoperów – Alan Uryga i Michał Marcjanik, którzy często musieli naprawiać błędy swoich kolegów z zespołu.

Na pewno przed podopiecznymi Radosława Sobolewskiego wiele pracy, która miejmy nadzieję wkrótce pokaże pierwsze efekty, bowiem na tę chwilę Wisła z jednym punktem zajmują ostatnią pozycję w tabeli PKO Ekstraklasy. 

Komentarze

komentarzy