Zwycięstwo po niesamowitych emocjach i wielka radość [ZDJĘCIA]

W meczu 9. kolejki I ligi koszykówki kobiet MON-POL Płock po niesamowitych emocjach pokonał we własnej hali SMS PZKosz Łomianki 63:61.

W sobotni wieczór na parkiecie spotkały się dwie równorzędne ekipy. Przed spotkaniem nie można było wskazać zdecydowanego faworyta co miało odzwierciedlenie na boisku. Lepiej w to spotkanie weszły płocczanki, które od pierwszej minuty mocno stanęły w defensywie przez co rywalki miały problemy ze zdobywaniem punktów. Niestety, wszystko zmieniło się w drugiej kwarcie, którą SMS wygrał 19:12 i to goście prowadzili dwoma punktami po pierwszej części rywalizacji.

Najwięcej emocji przyniosły jednak dwie kolejne partie w których prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Na niespełna dziesięć sekund przed końcową syreną przy stanie 63:61 dla płockiego zespołu niecelnie za dwa punkty rzuciła Ewa Canert, a przyjezdnym zostało 5 sekund by doprowadzić do remisu lub to spotkanie wygrać. Szybko do kontry popędziła Julia Bazan, jednak dobrze za nią wróciła nasza defensywa, która uniemożliwiła oddanie celnego rzutu i ostatecznie komplet punktów pozostał w Płocku. Mówi Ireneusz Jasiński, szkoleniowiec MON-POLU:

 

Najwięcej punktów dla naszego zespołu rzuciła Lucyna Kotonowicz zapisując na swoim koncie 16 punktów. W najbliższy weekend płocczanki zmierzą się na wyjeździe z liderem rozgrywek MKS-em Pruszków. 

Komentarze

komentarzy