Saakszwili nie wniesie o azyl w Polsce

Nie chce azylu w Polsce i nie wróci do Gruzji. Zamierza za to prowadzić rozmowy z władzami krajów zachodniej Europy – to zapewnienia Micheila Saakaszwilego, byłego prezydenta Gruzji i działacza ukraińskiej opozycji.

Do Polski trafił we wtorek, po wcześniejszym zatrzymaniu go w jednej z ukraińskich restauracji.

W ubiegłym roku polityk, podczas swojego pobytu za granicą, został pozbawiony ukraińskiego obywatelstwa. Szybko jednak przedarł się na terytorium Ukrainy przekraczając granicę od polskiej strony. Złożył wtedy wniosek o ochronę przed możliwą ekstradycją do Gruzji, gdzie toczy się przeciw niemu postępowanie karne. Ten został odrzucony. Taki obrót sprawy był przyczyną decyzji władz w Kijowie o odesłaniu go do kraju, w którym przekroczył granicę z ich krajem.

Sam zainteresowany, jako powody odebrania mu obywatelstwa podaje przede wszystkim jego działalność przeciwko obecnemu prezydentowi Ukrainy – Petro Poroszence. Co więcej, oskarża go o korupcję i liczne oszustwa. Jak mówi, wydalenie go z Ukrainy było porwaniem. Tymczasem ukraińska służba graniczna twierdzi, że Saakszwili przebywał na Ukrainie nielegalnie.

Równocześnie przeciwko byłemu prezydentowi Gruzji, toczą się postępowania w dwóch krajach. Ukraińska prokuratura zarzuca politykowi przyjmowanie pieniędzy od otoczenia obalonego w 2014 roku prezydenta Wiktora Janukowycza. zapowiedziała że będzie kontynuować śledztwa przeciw Saakaszwilemu. W Gruzji Saakaszwili jest oskarżony w trzech sprawach o korupcję.

Saakaszwili zapowiada, że przez najbliższe tygodnie zamierza aktywnie pracować z prezydentami europejskimi i amerykańskimi władzami a także Parlamentem Europejskim. Przewiduje także rosnące, antyrządowe protesty na Ukrainie i deklaruje, że znajdzie chwilę aby się do nich osobiście przyłączyć.

źródło: Agora/tvn24/J.S.

Foto: European People’s/CC BY 2.0/Wikimedia Commons

Komentarze

komentarzy