Ratownicy medyczni przypominają o sobie i swoich podwyżkach

Podwyżki dla ratowników medycznych były zaplanowane na 2017 rok. Dodatkowo miała powstać specjalna ustawa. 2017 minął, a politycy wciąż odkładają sprawę na dalszy plan. 

Obiecana ustawa aktualnie znajduje się w sejmie i nie zostało do tej pory zatwierdzone, czy w ogóle zostanie ukończona. – Z niewiadomych przyczyn marszałek Sejmu wycofał ją przed drugim czytaniem. Przez pierwsze czytanie posłowie PiS tę ustawę przeprowadzili w walce – mówił były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Podpisanie porozumienia nie doprowadziło jednak do uzyskania podwyżek przez  wszystkich ratowników medycznych. – Jedni wypłacają pełne 800 złotych, inni tylko 400 brutto, a inne województwa nie wypłacają w ogóle, bo mimo zapewnienia ministerstwa, że pieniądze są zabezpieczone w budżecie, to nie są przez wojewodów przekazywane do dysponentów – poinformował Piotr Dymon z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych.

Ministerstwo podaje do wiadomości, że pieniądze otrzymali ratownicy, którzy jeżdżą w karetkach i są zatrudnieni jako dyspozytorzy. Jeśli chodzi o Szpitalne Oddziały Ratunkowe tutaj podwyżkę otrzymała jedynie połowa ratowników.

– Rozmowy zostały zawieszone. Część kolegów chce wznowić akcję protestacyjną – mówił Dariusz Gruda, wiceprzewodniczący Polskiego Związku Ratowników Medycznych. Ratownicy dali ministrowi zdrowia czas do piątku, aby rozwiązał ten problem. Następnie mają zadecydować o kolejnych działaniach.

 

tvn24.pl/A.G.

Foto: Pibwl/CC BY-SA 3.0/Wikimedia Commons

 

Komentarze

komentarzy